Stop Hate For Profit, czyli problem nie do rozwiązania

Stop Hate For Profit

W ciągu ostatnich miesięcy Facebook musiał zmierzyć się z nieoczekiwanymi problemami, związanymi zarówno ze swoimi pracownikami, jak i ogromnymi korporacjami.

O ile, te pierwsze spotkały się z szybkim odzewem, o tyle drugie nadal zbierają swoje żniwa. Nie możemy, oczywiście, mówić o początku końca giganta, jakim jest Facebook, ale na pewno możemy spodziewać się zmian w jego funkcjonowaniu.

Aby lepiej zrozumieć, na czym polega tragiczne położenie portalu społecznościowego, przyjrzyjmy się najpierw jego konfliktowi z korporacjami.

Czemu powstało #STOPHATEFORPROFIT

Facebook wraz z końcem czerwca odnotował ponad 7-procentowy spadek cen swoich akcji, a to wszystko za sprawą akcji Stop Hate For Profit. Sam ruch został utworzony przez największe organizacje przeciwdziałające rasizmowi i mowie nienawiści w połowie czerwca, ale to dołączenie do niego multi-milionowych korporacji, nadało mu impetu i rozgłosu.

Mimo że Facebook cały czas przeciwdziała i usuwa treści związane z rasizmem, ksenofobią, dezinformacją i homofobią, to świat polityki nadal pozostaje w „szarej strefie”. W przeciwieństwie do Twittera firma Zuckenberga pozostawia na swoim portalu kontrowersyjne wypowiedzi polityków, tłumacząc to strachem przed cenzurą i blokadą debaty światopoglądowej.

Nietrudno się domyślić, że to właśnie wypowiedź (a właściwie seria wpisów) prezydenta Stanów Zjednoczonych odegrała rolę oliwy dolewanej do ognia. Gdy USA pochłonęły protesty związane ze śmiercią George’a Floyda, na profilu Donalda Trumpa mogliśmy przeczytać, że „tam, gdzie rozpoczynają się grabieże, rozpoczyna się strzelanie„. Ta wypowiedź została oznaczona jako nieodpowiednia przez Twitter, przemilczana przez Facebook, a zauważona przez ADL i NAACP – co następnie zaowocowało ogromnymi stratami poniesionych przez pasywną korporację.

Ponad 7 miliardów strat i zamrożenie 90% dochodów

Mimo że Facebook pierwotnie pełnił funkcję niewinnego portalu społecznościowego, o tyle dzisiaj jest on potężnym narzędziem marketingowym, z którego usług korzystają praktycznie wszystkie firmy. Same płatne kampanie zapewniają mu ponad 55 miliardów rocznie, co stanowi około 90% dochodów Marka Zuckenberga. Nic więc dziwnego, że to właśnie w to miejsce postanowiły zaatakować korporacje w ramach akcji Stop Hate For Profit.

Gdy do walki z mową nienawiści przyłączyło się ponad 200 firm, a wśród nich tacy giganci jak Coca-Cola, LEGO czy Honda – Facebook momentalnie odnotował straty na 7 miliardów dolarów. Wynika to ze sposobu okazywania swojego niezadowolenia, ponieważ zamiast dyskusji czy uświadamiania swoich odbiorców, protestujące firmy, obrały inną strategię. Przestały one opłacać swoje kampanie marketingowe na portalu, aby dać jasny sygnał o swoich postulatach.

Niektóre korporacje zapowiadają, że ten stan rzeczy nie zmieni się aż do końca sierpnia, a jeszcze inne planują wstrzymać swoje reklamy aż do końca roku. Wszystko po to, by wymusić na Facebooku reakcję i doprowadzić do zwiększenia kontroli treści, publikowanych przez użytkowników i fanpage.

Wywołanie takich kosztów i strat, prawdopodobnie osiągnęłoby swój cel, a portal stałby się lepszym miejscem… gdyby nie fakt, że zaczął odczuwać konsekwencje już wcześniej.

Moderatorzy Facebooka na skraju wyczerpania

Już od listopada 2018 słyszymy o tym, jak trudną i stresującą pracę mają moderatorzy Facebooka. To właśnie wtedy światło dzienne ujrzał pierwszy opis doświadczenia, udostępniony przez jednego z pracowników biura Phoenix. Od tego czasu pojawiło się mnóstwo wywiadów z pracownikami, które tylko potwierdzają skalę problemu, z jakim zmagają się strażnicy portalu.

U wielu moderatorów stwierdzono zespół stresu pourazowego (PTSD), który najczęściej dotyka weteranów. Facebook oczywiście nie pozostaje ślepy na cierpienie swoich ludzi. W strukturach korporacji wpisany jest system odszkodowań, które przysługują każdemu pracownikowi, który w jakikolwiek sposób ucierpiał z powodu pracy. Na ten moment Mark Zuckenberg wypłacił ponad 52 miliony dolarów byłym i obecnym pracownikom w ramach rekompensaty.

Nic dziwnego, że moderatorzy tak często skarżą się na swój stan psychiczny. W końcu to oni są na pierwszej linii frontu i to oni chronią nas przed skrajnie nieodpowiednimi treściami. Na co dzień spotykają się oni z brutalnymi zdjęciami i nagraniami, pornografią wszelkiej maści oraz skrupulatnie przygotowaną dezinformacją. O ile, samo przeglądanie i narażanie siebie na kontakt z tymi treściami, dla niektórych może wydawać się mało szkodliwe. O tyle decydowanie co nadaje się do usunięcia i oznaczenia, a co nie, może już sprawiać trudność, zwłaszcza że zasady dotyczące treści stale się zmieniają.

Patowa sytuacja Facebooka

Dlatego właśnie sytuacja portalu jest trudna do rozwiązania. Z jednej strony mamy korporacje, które wymagają większej kontroli treści, a z drugiej moderatorów, którzy nie są w stanie poprawić swojej wydajności. Mimo raportu Komisji Europejskiej, który odnotował wzrost usuwanych treści z 82,6% do 86%, to nadal jest za mało, by spełnić oczekiwania akcji Stop Hate For Profit.

Przed Facebookiem stoi naprawdę twardy orzech do zgryzienia, którego rezultat może na zawsze zmienić sposób funkcjonowania portalu. Korporacja, która do tej pory stroniła od wykorzystywania algorytmów i botów, sprawdzających poprawność treści – niedługo może pójść w ślady YouTube i sięgnąć po rozwiązania automatyczne. Niestety, może przynieść to podobny chaos, jaki panuje na serwisie filmowym, spowodowany brakiem zrozumienia algorytmów i wytycznych, na podstawie których ocenia materiały.

Jedno jest pewne, Facebook czekają zmiany – pozostaje tylko pytanie, czy na lepsze.

Do Zobaczenia Między Wierszami!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: